I MOTOCYKLOWY ZLOT JESIENNY

RADOSNE ZAKOŃCZENIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO

GIETRZWAŁD 2013

 

5-6 października 2013

 


Gietrzwałd stał się sławny dzięki objawieniom Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z ubogich polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler: "w języku takim, jakim mówią w Polsce". Gdy nastąpiły objawienia, władze pruskie łączyły je z łaskami słynącym obrazem Matki Bożej.

kliknij na obraz, aby dowiedzieć się więcej o tym cudownym miejscu.

 

 

5 października w sobotę ranek był niezbyt chłodny, 8 stopni przed 10. przywitało nas na stacji BP w Stojadłach.


Zebraliśmy się z kolegami z Mrozów, Garwolina, Grodziska i Siedlec, aby w odpowiedzi na zaproszenie MMRK radośnie popędzić do Gietrzwałdu.Czekało nas 250 km jazdy po suchym asfalcie. Grupa okazała się bardzo zgrana, więc Warszawę pokonaliśmy bez zbytnich opóźnień. Za Modlinem na Statoil powitaliśmy następne grupy podążające do tego samego celu.


Koło Mławy na BP do tankowaliśmy nieco, ciesząc się z pełnego słońca i luźnej równej trasy. Za Olsztynkiem dołączyliśmy do dużej grupy jadącej z Olecka i w takim korowodzie dotarliśmy punkt 15. do Gietrzwałdu.


Tam witali nas koledzy z innych klubów. Pełno było uśmiechniętych, znajomych twarzy, więc uściskom nie było końca.

Posililiśmy się nieco i po zakwaterowaniu w Domu Pielgrzyma im. JP II przy ulicy Klasztornej, zeszliśmy w dół do Domu Kultury na I Festiwal Krótkiego Filmu Motocyklowego „MOTO-film”.

8 filmów uczestniczyło w zmaganiach konkursowych, a 3 pokazane zostało poza konkursem. Głosowaliśmy wkładając białe kartki do słoików z numerami filmów.

Grand Prix Festiwalu, oraz nagrodę publiczności otrzymał film patriotyczny „Święto Niepodległości 11.11.11 Wilno” autorstwa Mariusza Komorowskiego. Nasz faworyt Tomasz Wiński z filmem „VI Ostrobramska 2013” zajął zaszczytne 3 miejsce, a nazajutrz otrzymał specjalne wyróżnienie od ks. Arcybiskupa za film "Synchronizacja" z Ciechanowca. Gratulujemy Bracie Tomku.


Po pokazach już dużą grupą poszliśmy na błonia, gdzie o 19. rozpoczynał się koncert Macieja Wróblewskiego.


Repertuar był bliski sercu każdego Polaka, śpiewaliśmy więc razem z tym wybitnym artystą, który pomimo choroby postarał się o jak najlepsze interpretacje piosenek.


Wykonał także po raz pierwszy napisany specjalnie dla nas (tekst Sławomira Gowina), motocyklistów utwór pod tytułem „Ciężka jazda wielkiej wiary” Artysta dostał za tą premierę gromkie brawa i musiał bisować utworem „Alleluja i do przodu”.


Po tym wspaniałym recitalu na scenę wkroczyli zaprzyjaźnieni motocykliści z Wileńszczyzny. Śpiewali przepiękne pieśni patriotyczne w melodyjnym dialekcie rodem z Wilna. Podbili wiele serc swoją autentycznością.


Obok wokół ogniska już od dłuższego czasu grzali się i piekli kiełbaski wygłodniali motonici płci obojga. Krążyły opowieści ze szlaków całego sezonu, a było ich tak dużo, że do rana by wystarczyło. Niestety kiełbasek nie było za dużo więc wielu głodomorów ruszył pod pensjonat posilić się nieco.


Na drugim piętrze domu pielgrzyma mieliśmy otwartą kaplicę z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Modlitwa tam ofiarowana była pięknym spuentowaniem dnia w bliskości Boga.


W swoich pokojach zmęczeni rozciągnęliśmy się na wygodnych i ciepłych posłaniach, chociaż szkoda było nocy na spanie, gdy było tyle do opowiedzenia.


Niedzielny ranek powitał nas pięknym wschodem słońca, które po południu lśniło już w pełnej krasie. Wspólne śniadanie w dużej Sali na dole było następną okazją do wymiany doświadczeń z zakończonego sezonu.


Spakowani już, wolniutko jechaliśmy na błonia, gdzie wzdłuż wyznaczonych linii ustawiliśmy błyszczące motocykle.

Około pół tysiąca maszyn zasłało pola najbliższe estradzie, która teraz stała się miejscem celebracji Mszy św. pod przewodnictwem Arcybiskupa Wojciecha Zięby, (Metropolity Warmińskiego) oraz wielu księży.

Po rozpoczęciu ceremonii na schody główne wmaszerowali dwójkami motocykliści husarzy RK, ze skrzydłami które wcześniej wozili na polach bitwy pod Wiedniem.

Z bliska byli dostojni i skupieni, z daleka wyglądali jak cheruby strzegący pod swoimi skrzydłami wejścia do Ołtarza Pańskiego.

Na prawo od nich błyszczał motocyklowy orzeł na szpicy sztandaru, a obok dwie harcerki trzymały długą biało-czerwoną flagę.

Na lewo stali wykonawcy z chóru, motocykliści którzy przygotowali czytania i modlitwę wiernych, za nimi asysta i służba liturgiczna.

Ks. Arcybiskup na kazaniu mówił o wielkiej roli Rajdu Katyńskiego w uświadamianiu Polakom historii, oraz życzył motocyklistom spokojnej, bezpiecznej jazdy, gdyż i tak cyt. „..samolotów nie dościgniecie...”.

Po komunii, do której przystąpiło bardzo wielu braci, oraz po błogosławieństwie nastąpiło poświęcenie maszyn.

Kapłani nie żałowali święconej wody, aby ostudzić zapędy nadmiernej szybkości.

Na koniec odpowiadając na zaproszenie ks. Arcybiskupa Prezes Wiktor Węgrzyn ogłosił, że od tego roku w każdy pierwszy weekend października będziemy w Gietrzwałdzie radośnie żegnali sezony motocyklowe.

Podziękował wszystkim za wkład w przygotowanie, oraz zaprosił do propagowania rozpoczęcia sezonu w Częstochowie poprzez rozprowadzanie plakatów.

Niecierpliwi jeźdźcy zaczęli powoli opuszczać błonia, chociaż trwało jeszcze wręczanie nagród i wyróżnień za filmy z sobotniego konkursu.

Nasza grupa udała się pod sanktuarium, aby po krótkiej modlitwie zrobić sobie zwyczajowe zdjęcie grupowe na pamiątkę tego spotkania.

Pod kapliczką upamiętniającą objawienia dokonaliśmy tego ważnego ceremoniału.

Po pożegnaniach i podziękowaniach ruszyliśmy grupkami w stronę domów.

Długo musieliśmy jechać bez możliwości tankowania, więc prosiłem w myślach o opatrzność i opiekę, a wtedy w bliskiej odległości ujawnił się Shell. Szczęśliwi wbiliśmy pod dystrybutory i okazało się że aż trzy maszyny zatankowano dokładnie wg pojemności co do grama. Opatrzność znów górą.

Za Mławą zjedliśmy zwyczajowe flaczki (to już nasz wyprawowy zwyczaj), a przed Modlinem zaczęliśmy się powoli rozjeżdżać. Pod błękitnym niebem w 16 stopniach ciężko było kończyć wspólną pielgrzymią przygodę, ale czekały już nasze rodziny i stałe obowiązki.

Dziękuję szczególnie Bogu i Maryi za opatrzność i opiekę, gdyż nie mieliśmy w drodze żadnych złych przygód i niebezpiecznych sytuacji.

Dziękuję organizatorom z MMRK za przygotowanie tego zlotu i choć mamy parę uwag i rad, to generalnie wszystko było nadzwyczaj budujące. Stworzyliście wspaniałą atmosferę, do której z radością będziemy wracać.

Dziękuję kolegom z grupy Mińsk Mazowiecki za wspólną jazdę i równe trzymanie tempa, byliśmy naprawdę spójną kolumną pielgrzymów. Ta wyprawa to wspaniała przygoda, a pokonanie 500 kilometrów w pięknych okolicznościach przyrody i Waszym zacnym towarzystwie na długo zapadnie mi w pamięci.

Do zobaczenia na rozpoczęciu przyszłego sezonu z Rajdem Katyńskim w Częstochowie 13 kwietnia 2014r.

LwG – RYCHU.

 

Odległość:

Mińsk Maz. – Gietrzwałd 250 km.
Gietrzwałd  -  Mińsk Maz. 250 km

Cała trasa na dwa dni - 500 km

 

Twój komentarz jest dla mnie ważny !

{jcomments on}