HODYSZEWO 2015

12-13 września 2015r.

 

Zaprosili nas GodRiders BRAŃSK

 

Ekipa GodRiders Mińsk Mazowiecki przyjechała do Hodyszewa już w sobotę po południu. Spotkanie rozpoczęło się zbiórką przy źródełku w Krynicy i krótką modlitwą w kaplicy. Dom rekolekcyjny przywitał gości przygotowanymi pokojami na 60 miejsc, niestety zawiodła grupa z Ełku więc Mińsk zajął tylko 9 łóżek. Przed gorącą kolacją Zenek wprowadził gości w szczegóły niedzielnej uroczystości i rozdzielił zadania na dzień następny. Po drobnych pracach z przewożeniem ławek wszyscy udali się do Brańska podziwiać nowy pokój motocyklowy Prezesa. Było co podziwiać i posmakować, ale przed domem rekolekcyjnym czekało już ognisko z przysmakami. Wszyscy zostali ugoszczeni a do późnych godzin nocnych trwały zwyczajowe moto-pogaduchy. Niedzielny świt spowijały ciemne chmury, ale że pogoda była zamówiona to niedługo zaczęło się przecierać.Około godziny  11,30 napłynął ryk syren i warkot 276 maszyn które majestatycznie zbliżały się do sanktuarium. (Przyjazd motocyklistów poprzedzony został wielką paradą ulicami Brańska. Takiej kolorowej kawalkady długości 2 km miasto jeszcze nie widziało.)  Na wydzielonym miejscu parkingowymzabrakło  miejsc, więc musieli się troszkę podzielić. Frekwencja okazała się większa od przewidywanej co bardzo ucieszyło gospodarzy. Przed kościołem witali przybyłych księża celebransi, by uroczyście wprowadzić ich czwórkami do kościoła. W czasie wchodzenia ks. proboszcz zwyczajowo święcił zgromadzony korowód motocyklistów. Kaski znów powędrowały przed ołtarz a kamery i aparaty fotograficzne poszły w ruch. Po powitaniach rozpoczęła się liturgia. Motocykliści śpiewali i czytali lekcje. Ks. Janusz Szymański jak zwykle wygłosił płomienne kazanie o pielgrzymowaniu motocyklowym i właściwych wartościach. Zebrał za nie gromkie brawa na stojąco. Siedmioro motocyklistów odczytało modlitwę wiernych:

 

1.    Módlmy się za papieża Franciszka, biskupów i kapłanów, o łaskę szczególnego prowadzenia i przyciągania wiernych do Kościoła.

MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

2.    Módlmy się za naszą Ojczyznę - Polskę, aby Matka Boża Pojednania pomogła nam  z radością i miłością budować przyszłość naszego Kraju. 

MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

3.    Módlmy się o uwolnienie od uzależnień dla zmotoryzowanych, abyśmy za kierownicę chwytali tylko wtedy, gdy w pełni nad sobą panujemy.   

MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

4.    Módlmy się o roztropność, odpowiedzialność i wzajemną wrażliwość wśród użytkowników dróg, abyśmy w potrzebie umieli sobie pomagać.MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

5.    Módlmy się za zmarłych motocyklistów, którzy odjechali już z tego świata, aby Pan Bóg otworzył dla nich niebiańskie autostrady.

 MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

6.    Módlmy się o zdrowie dla Ani z Brańska, aby udało się zebrać potrzebne środki dla ratowania jej młodego życia. 

MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

7.    Módlmy się za uczestników tej liturgii którzy zawierzają się opiece Matki Bożej Pojednania, aby za jej wstawiennictwem błogosławieństwo Boże prowadziło nas po ziemskich drogach pielgrzymich.  

MY MOTOCYKLIŚCI, Ciebie Prosimy...

Na procesji z darami motocykliści przynieśli chleb i wino, kwiaty i kask. Znaczenie darów odczytywał z ambony skupiony Sławek.Bardzo długo trwało przekazywanie znaku pokoju bo motocykliści znani są z serdeczności i braterstwa. Niesamowite wrażenie zrobił tenor motocyklistów - Wojtek który w artystyczny sposób najpierw odśpiewał psalmy a następnie po odczytaniu zawierzenia przez Zenka, Sławka i Andrzeja zagrał na organach i zaśpiewał piękną pieśń K. Krawczyka „Matko Boska wysłuchaj nas”. Cały kościół na stojąco z zapartym tchem wsłuchiwał się w słowa pieśni.

Na koniec mszy Zenek złożył podziękowania dla wszystkich przybyłych i zaangażowanych w przygotowania tego wspaniałego motocyklowego święta. Na schodach przed sanktuarium z wielu aparatów próbowano zrobić zbiorowe zdjęcie, jednak takiej ilości osób nie obejmował żaden obiektyw. Potem wszyscy udali się na gorący poczęstunek za dom rekolekcyjny. Kotły parowały, stoły uginały się pod ciężarem jedzenia, puszki napełniały się banknotami na leczenie Ani. Zespół 3xTAK wspaniale przygrywał, na stołach obok odbywała się loteria, a na łące i ławkach usiedli się posilający się goście. Zenek ze Sławkiem poprowadzili licytację wyjątkowych znaczków motocyklowych z Hodyszewa, które po wygranych licytacjach znów trafiały na następne, bo nie chodziło tu o posiadanie ale o ofiarność. Sumy licytacyjne były coraz wyższe a zabawa coraz przedniejsza.Ofiarność motocyklistów była tak wielka że znaczki osiągnęły w licytacji wartość po 250 zł .Na wielkie uznanie zasługują motocykliści z Dąbrówki Kościelnej, Białegostoku, Wyględowa, Małkini, Mińska, a także z Juchnowca Kościelnego, którzy dzielnie przebijali licytowane kwoty. Po podliczeniu wszystkich pieniędzy (zbieranych do puszek przez wolontariuszy na parkingu, przed domem rekolekcyjnym i z licytacji) okazało się że zebrano 9058,04 zł i 2 Euro. Chora Ania podziękowała za wielkie serca wszystkim ofiarodawcom i rozpoczęły się nieuchronne pożegnania. Zaproszono też wszystkich chętnych do udziału w pielgrzymce do Kodnia 19 września.

 

Podsumowując drugie w kolejności zawierzenie w Hodyszewie należy zauważyć, że motocykliści coraz chętniej dostrzegają że mają za co dziękować Matce Bożej na zakończenie sezonu, a poziom organizacji spotkania podnosi się o nabyte doświadczenia i coraz większą serdeczność.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 naciśnij na zdjęcie poniżej aby obejrzeć film z parady

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 zwiastun filmu z Hodyszewa po naciśnięciu na moje zdjęcie poniżej 

Chętni na cały film proszeni są o kontakt z Zenkiem te. 502-280-072

...do zobaczenia za rok...

 

Szczegóły pomagania Ani na stronie: https://www.siepomaga.pl/operacja-anki


 

Twój komentarz jest dla mnie ważny !

{jcomments on}